„Szopka grossroseńska”

opublikowane: 21 grudnia 2011

W 1944 r. z okazji Świąt Bożego Narodzenia za zgodą komendantury, odbyło się przedstawienie, którego jedną z części była „szopka” wystawiona przez więźniów – Polaków. Treść „Szopki” nawiązywała do polskiej literatury, kultury i tradycji. Przygotowania rozpoczęto już kilka miesięcy wcześniej. Scenariusz napisali Andrzej Wydrzyński i Stanisław Jagielski, a reżyserii podjął się Roman Niewiarowicz – znany, przedwojenny aktor, reżyser teatralny, dramatopisarz i scenarzysta. Za oprawę muzyczną odpowiedzialny był Zdzisław Nowacki, a dekoracje wykonali Ryszard Kiss-Orski i Kordaszewski. Niezbędne rekwizyty jak ciupagi, pasy, gwiazdę kolędników wykonał E. Węgorzewski, a kostiumy uszył krawiec Wiśniewski. Za przygotowanie całej sceny odpowiedzialny był Zdzisław Lewandowski, a za jej oświetlenie Ludwig Voigt i Lebida. W przygotowaniu przedstawienia jak i w występach brali również udział Mieczysław Mołdawa, Kazimierz Szostek i Kazimierz Guzik, J. Mucha, S. Baran, Jurek Sandecki, Kazimierz Dembowski, Stanisław Różycki i Wojciech Dzieduszycki, Edward Rogulski.
Wszystkie prace związane z przygotowaniem przedstawienia wykonywano codziennie po kolacji, kiedy zostawało trochę czasu przed spaniem.
Na przedstawieniu, które odbyło się 24 grudnia 1944 r. obecna była komenda obozu i spora grupa esesmanów oraz więźniowie.
Jak ważne i zapadające w pamięć było to wydarzenie świadczy fragment wspomnień byłego więźnia Feliksa Siejwy:
”O przedstawieniu było głośno kilkanaście dni przedtem, lecz organizatorzy nie ujawnili nic. (…) Rzeczywistość przeszła najśmielsze oczekiwania. Dano montaż sceniczny typu słuchowiskowego na motywach i atmosferze „Wesela”.(…)Postać w pasiaku niknie, a na nas spada nowe uderzenie. Sen czy jawa? Bije Zygmunt na Wawelu, potem hejnał z wieży Mariackiej. Zjawia się wyczarowany przez Niewiarowicza Rynek Krakowski, a może plac przed kościołem w Bronowicach. Tłum Krakowiaków wyczekujących na hasło kieruje głowy i nastawia uch na wschód. Stamtąd nadejdą wieści – my wiemy jakie. Scena z postaciami zamarłymi w bezruchu kończy spektakl. Zamglonymi oczyma wodzę po otoczeniu. Wrażenia nie daje się opisać. Obok stoi Poznaniak i pięścią ociera płynące ciurkiem łzy.”
Przedstawiamy tutaj jedynie zachowane fragmenty scenariusza „szopki” znajdujące się w zbiorach Muzeum Gross-Rosen.

Sporządzono na podstawie opracowania D. Suli „Życie kulturalnie i religijne więźniów w KL Gross-Rosen”, Muzeum Gross-Rosen, Wałbrzych 2007 r.