70. rocznica wywózki mieszkańców Białostocczyzny do obozów koncentracyjnych

opublikowane: 3 czerwca 2014

Tykocin-027 maja br. minęła 70. rocznica tragedii jaka dotknęła Białostocczyznę. W maju 1944 r., w odwecie za udany zamach na oficera posterunku żandarmerii w Tykocinie, Filipa Schweigera, z rozkazu nadprezydenta Prus Wschodnich, Komendanta Policji i Służby Bezpieczeństwa na Okręg Białostocki Ericha Kocha, aresztowano 1500 osób z Tykocina, Łap, Sokołów, Jeżewa, Pogorzałek i innych okolicznych miejscowości. Wszyscy aresztowani wtedy mężczyźni trafili do KL Gross-Rosen.

Obchody tej tragicznej rocznicy, w których uczestniczyli m.in. przedstawiciele Muzeum Gross-Rosen, miały miejsce w Tykocinie i Łapach. Muzeum w Tykocinie przygotowało plenerową wystawę pn. „Kamienne świadectwo”, a w miejscowym kościele pw. Trójcy Przenajświętszej modlono się za ofiary wywózki. Po Mszy Świętej głos zabrali zaproszeni goście, następnie młodzież z Zespołu Szkół i Przedszkola w Tykocinie zaprezentowała program poetycko-muzyczny, odbył się też premierowy pokaz filmu dokumentalnego Karola Kalistego pt. „Echo”.
Książka-1Tego samego dnia odbyły się obchody tej ponurej rocznicy w Łapach, gdzie zostały one połączone z prezentacją wydanych właśnie wspomnień Henryka Perkowskiego – jednej z ofiar wywózek. „Wspomnienia obozowe” Henryka Perkowskiego ukazały się drukiem dzięki projektowi Łapskiego Towarzystwa Regionalnego „Historia Życia”.
Uroczystości w Łapach rozpoczęły się w kościele pw. św. Piotra i Pawła Mszą Świętą w intencji ofiar wywózki, którą odprawił ks. proboszcz Waldemar Krzywiński. Następnie pod obeliskiem poświęconym mieszkańcom Łap – ofiarom II wojny światowej – zapalono znicze i złożono kwiaty oraz została odmówiona modlitwa za zmarłych.
Zasadniczym punktem obchodów było spotkanie w Domu Kultury, gdzie głos zabrali goście: Aleksandra Kobielec z Muzeum Gross-Rosen w Rogoźnicy, Radosław Ignatiew – prokurator z białostockiego oddziału IPN oraz prof. Adam Dobroński z Uniwersytetu w Białymstoku.
Fragmenty wspomnień uczestnika wywózki p. Henryka Perkowskiego odczytał Adam Karasewicz.
Pan Henryk Perkowski, na spotkanie przybył z Warszawy z całą rodziną – z żoną i dwoma synami. To dzięki ich namowom wspomnienia zostały spisane i opublikowane.